Większość programistów javascripta (w skrócie js) jako najlepszą metodę debugowania kodu preferuje wstawienie tej jednej magicznej instrukcji w ciało problematycznej funkcji:

alert('pupa');

niestety, nadeszły takie czasy, że to nie wystarcza. W czasach gdy istnieje dobrobyt FireBuga, powyższa instrukcja zamieniła się w:

console.log('pupa');

Co zrobić jednak, jeśli klient nie posiada tego narzędzia? Czy jego oczy mogą cieszyć się tym jakże pomocnym komunikatem? W przypadku, gdy chcemy mieć pewność, że nasza najlepsza i jedynie słuszna metoda sprawdzania poprawności kodu zadziała zawsze i wszędzie, możemy pokusić się o coś takiego:

function error(str) {
  if(console) { console.log(str); } else alert(str);
};
error('pupa');

Choć, tak z boku patrząc, trochę dużo tego kodu. To ja wstawię alert(‚pupa’)…

Walcząc z amerykańską dominacją na rynku oprogramowania Unia Europejska postanowiła wprowadzić innowacyjną zmianę: zupełnie nowy język programowania PHP-E. Specjalną odmianę języka PHP dostosowaną do realiów Unii Europejskiej, jej rynku oraz klientów.

Poniżej mamy przykładowy kod źródłowy w tym innowacyjnym języku programowania:

<?php-e
   €zmienna = "hello";
   €druga = "world";

   echo €zmienna." ".€druga."\n";
?>

Na poziomie bibliotek kod ma być zgodny z php, jednakże planowane są w nim rewolucyjne zmiany, które uczynią go lepszym. Niestety, żaden z moich rozmówców nie był w stanie podać przykładu ulepszenia z tego prostego względu, że nie rozpisano jeszcze przetargu na projekt ulepszeń. Dodatkowo zostaną rozpisane przetargi na interpreter języka, dokumentację oraz szkolenia dla programistów. Unia zamierza wyłożyć na to kilkaset milionów euro z programu „Społeczeństwo Informacyjne – Jeden naród, jedna unia, jedna droga”.

Ma to ożywić nowoczesną gospodarkę, spowodować też ożywienie w przemyśle papierniczym i wydawniczym – zwiększy się produkcja oraz sprzedaż książek, zwiększą się też płace w tym sektorze gospodarki. Docelowo wszelkie oprogramowanie serwerowe ma być dostarczane właśnie w php-e. Chłodne komentarze w tej sprawie docierają zza oceanu, komentujący biorą w obronę amerykański monopol, bezpodstawnie insynuując marnotrawstwo pieniędzy podatników, ignorując pozytywny wpływ takich inicjatyw na wewnętrzny rynek unii. Polscy komentatorzy wypowiadają się entuzjastycznie, nieoficjalnie dowiedziałem się, że jeden z dużych serwisów zamierza w przyszłości przejść właśnie na ten język, ze względu właśnie na jego rewolucyjne zmienione podejście do sposobu pisania programów.

Jako ciekawostkę warto dodać, że php-e (czytaj pi-ejdż-pi-juro) będzie reklamowane europejskimi nacjami, igrając ze stereotypami: jurnego juhasa oraz jurnego wikinga.