Keep it simple…

Ludziom się wydaje, że do bazy danych można wsadzić wszystko. Od danych klienta począwszy na miedzianych rurkach czy też gumowych kaczuszkach wcale nie skończywszy. Przychodzi więc kiedyś taki dzień, kiedy to próba dodania prostego powiązania tabelki z trzeciej kartki od lewej na górze z tabelką w drugim rzędzie od dołu w kolumnie czwartej jest nie lada sztuką. Ale czego się nie zrobi, żeby klient napisał kolejnego e-maila o treści: „good job!”.

„Naś klient naś pannnnn”.

3 komentarze

  1. Właśnie wszystko wisi, jak ma być … choć niezależnie jak patrzeć niewiele się zmienia – i tak i tak nic nie wiadomo 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *